Momenty. Myśli, które złapałem i przypiąłem szpilką do cyfrowej tablicy - by im się bliżej przyjrzeć (kiedy???). Wystarczyło na chwilę zostawić je samym sobie - i uschły, utraciły swój klimat, siłę i moje zainteresowanie.
Czasami niektóre z nich ożywają, nabierają kolorów i energii - i przez chwilę na nowo galopują, ciągnąc mnie ze sobą. Nie wiem od czego to zależy, co powoduje ten magiczny nawrót, dlaczego potem emocje ponownie opadają.
Wyciągam je więc wszystkie z kilkumiesięcznego niebytu - nieobrobione, nierozwinięte. Jeśli kiedyś zatrzymam się nad nimi na dłużej - pewnie będzie im miło. Na teraz powinno starczyć im to blogowe pastwisko..
- marka jako drogowskaz, przewodnik, pomoc w wyborze, odnalezieniu się w świecie, którzy przytłacza nadmiarem
- mówimy, ze ekonomia, pieniądz odgrywają za duża rolę (tybet). ale to i tak oznacza, że wszystko sprowadza się do człowieka, bo ekonomia powstała z tego, co w człowieku - było, jest i będzie
- w naszym życiu dzieją się różne rzeczy - opisujemy, interpretujemy je po swojemu - czasami magicznie, czasami zupełnie przyziemnie; “bo tak miało być”, “bo to winni są oni”. Każdy ma swój powód
- zmieniam się - czy indyjski zachwyt jest jeszcze do uzyskania dla mnie? Czy to była określona konfiguracja mnie w czasie i przestrzeni?
- idę chodnikiem i zastanawiam się czym jest cisza, jakie okoliczności można tak okreslić. Jak to było kiedyś, kiedy było cicho naprawdę? Teraz, aby poczuć ciszę, trzeba się nieźle namęczyć
- coraz więcej trzeba, żeby przyciągnąć uwagę ludzi. Nudzić się (gdy nic się nie dzieje) pozornie jest teraz bardzo łatwo;
- moja rodzina, jej przeszłość. Zaczynam czuć wartość tego, co działo się dawno temu, z moimi rodzicami, ciociami, dziadkami, pradziadkami. To mnie ubogaca, pozwala poczuć coś wyjątkowego - i rozwinąć się w tym. To wpływa na mnie - a może wpływać jeszcze bardziej, mogę z tego czerpać. Jak to zrobić?
- wioski, zabudowania, urok, każdy sobie gospodarzy, ludzie starzy, doświadczenie, od nich czerpać wiedzę. Domy, rozsypują się, osiadają, nie wytrwały próby czasu, wejść do nich. Klimat, kolor, własny styl, własny rytm, unikalność, czuję więź, naturalność, prawdziwe życie.
- cmentarze, świadkowie lokalnej historii, trudno do niej dotrzeć; polne drogi bez samochodów
- co jest gorsze (dla kogo?) - papierowe ręczniki czy suszenie gorącym powietrzem? To nie jest takie oczywiste
- mała miejscowość, bogata historia
- jestem w pokoju hotelowym - co się tam działo wcześniej? Kto tu był, co robił?
- spalding - skórzana piłka do kosza, stare marzenie teraz spełnione. Jakie mam inne marzenia? Jak się zmieniają?
- czy zastanawiacie się jacy będziecie za jakiś czas?
- tupac mimo upływu lat - nadal kręci
- celebrowanie rocznic zmarłych zaczyna mieć dla mnie znaczenie znaczenie, inaczej niż kiedyś